Temat: Lubicie mieć obwieszone ściany?
Tzn. Obrazki,kwiatki itp. Podoba się to wam?
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tzn. Obrazki,kwiatki itp. Podoba się to wam?
Lubie - bo puste ściany to jakieś takie ponure się wydaje - takie jakby nikt nie mieszkał. A ściany na których np są zdjęcia, czy obrazy - to od razu inny klimat. Jednakze jak we wszystkim - nie nalezy i z tym przesadzać.
lubię - koniecznie dużo ramek ze zdjęciami rodzinnymi ![]()
Mam tak kolorowe ściany po ostatnim remoncie, że nie zniosłabym już żadnego dodatku. Wszystko zależy więc od rodzaju wnętrza, ale moim skromnym zdaniem dom to nie muzeum.
kolorowe tzn?
Możesz rozwinąć ta myśl??
W pokoju mam ściany żółto-pomarańczowe nakrapiane karminowym pigmentem. Strasznie trudno to opisać, a zdjęć dlej nie potrafię wklejać.
Az ciekawość mnie zżera jak wyglądają ![]()
Zaraz przygotuje projekt jak wklejać zdjecia ![]()
Super ![]()
Sama to wymysliłaś
? (robiłaś?)
Razem z mężem siostry. Pigment rzucałam własnoręcznie przy pomocy gwoździa.
Efekt super ![]()
Ale np fajnie by mogły do tego wyglądać an scianie biało czarne zdjęcia
. Chociaż na takiej ścianie cieżko jest cokolwiek zamocować
Na ścianie powinno wisieć coś interesującego, wykluczam absolutnie reprodukcje, nieudolne kopie itp. Może jakaś ciekawa pastela, grafika lub obraz olejny, zależy czy ktoś lubi mieszać style.
W przedpokoju planuję zrobić efekt kory brzozy, ale dopiero w przyszłe wakacje...
A na ściany w pokoju nie mam nic ciekawego, nawet nie powiesiłam swojej "ukochanej" głowy faraona (czarna rzeźba), bo był przesyt.
Razem z mężem siostry. Pigment rzucałam własnoręcznie przy pomocy gwoździa.
A mogłabyś wyjaśnić jak to się robi?
lubię mieć zdjęcia z naszych wypraw na ścianach albo jakieś figurki od znajomych ze wszystkich stron świata, ale nie jestem osobą która otacza się pierdułkami łapiącymi kurz, więc wszystko z umiarem ![]()
często też zmieniam wystrój w zależności od nastroju pogody i tego co akurat mi się podoba ![]()
kuchnia natomiast to domowe centrum dowodzenia - na szafkach i lodówce mam poprzyczepianą korespondencję z narzeczonym, listy zakupów, przepisy ...
pinkmause napisał/a:Razem z mężem siostry. Pigment rzucałam własnoręcznie przy pomocy gwoździa.
A mogłabyś wyjaśnić jak to się robi?
Ale co? Jak się rzuca pigment?
Ostatnio edytowany przez pinkmause (2009-10-07 14:14:44)
Chyba bardziej chodziło o udział tego gwoździa ![]()
Macza się gwoździa w pigmencie - jego główkę (to ma być duży gwóźdź) i się chlapie na ściany. Po prostu rzuca się farbę. Tak powstaje rozciągnięty kleks. Patyk lub pędzel robi tylko jednolite smugi. ![]()
można też kupić specjalną farbę, która już ma w sobie nierówny pigment (jakoś tak)
mnie akurat coś takie się nie podoba, ale moja siostra ma takei ściany i wiem, że po prostu kupiła w tym celu specjalną farbę ![]()
"Gospodarski" sposób jest po prostu tańszy. Dla mnie to jest dość ważna kwestia.
Macza się gwoździa w pigmencie - jego główkę (to ma być duży gwóźdź) i się chlapie na ściany. Po prostu rzuca się farbę. Tak powstaje rozciągnięty kleks. Patyk lub pędzel robi tylko jednolite smugi.
O to mi chodziło...dzieki
Ja lubie ale z umiarem - to maja byc ozdoby a nie odstraszacze ![]()
"Gospodarski" sposób jest po prostu tańszy. Dla mnie to jest dość ważna kwestia.
domyślam się! ![]()
tylko się chwalę, co zasłyszałam od starszej siostry ![]()
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź